Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi sandman z miasteczka Brzeziny. Mam przejechane 19091.13 kilometrów w tym 1909.43 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 21.23 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sandman.bikestats.pl

Licznik odwiedzin

    Free counters!

Odwiedzone gminy

Wpisy archiwalne w kategorii

okolice Brzezin

Dystans całkowity:16475.96 km (w terenie 1601.93 km; 9.72%)
Czas w ruchu:755:49
Średnia prędkość:21.73 km/h
Maksymalna prędkość:61.50 km/h
Suma podjazdów:89647 m
Maks. tętno maksymalne:215 (112 %)
Maks. tętno średnie:185 (96 %)
Suma kalorii:487460 kcal
Liczba aktywności:352
Średnio na aktywność:46.81 km i 2h 09m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
30.43 km 0.00 km teren
01:21 h 22.54 km/h:
Maks. pr.:41.50 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:143 m
Kalorie: 783 kcal

Z Gałkówków ucieczka przed deszczem

Poniedziałek, 19 kwietnia 2010 · dodano: 19.04.2010 | Komentarze 0

Wylotówka na Gałkówek, rzadko uczęszczana przeze mnie trasa. Krótką wycieczkę warto zrobić i rozeznać się w potencjale okolicznych dróżek:) Rzut okiem na pizzerię w Gałkówku - stoi jeszcze, fajnie. Mniej fajna wydaje się ciemna chmura nad Gałkówkiem. Uciekam w stronę Andrespola. Wysiłek daremny; robi sie coraz ciemniej. Droga Gałkówek - Andrespol to chyba najgorsza nawierzchnia asfaltowa jaką miałem do tej pory okazję jechać. Dziury co parę metrów; na jednej o mało nie doznałem kontuzji nadgarstka:/ Na Rokicińskiej rowerzystę witają kawałki ścieżki rowerowej, przedzielane słupami energetycznymi i zaparkowanymi samochodami. Przy skrzyżowaniu z drogą na Brzeziny zaczyna trochę kropić. Chowam się pod dach okolicznego sklepu rowerowego:) Telefon do domu i już wiem, że raczej na rozpogodzenie nie ma co liczyć. Czym prędzej ruszam w drogę powrotną przez Małczew. Deszcz na szczeście odpuszcza... do Małczewa:/ 3km przed domem dopada mnie lekka ulewa. Pędząc z górki małczewskiej zbieram nadmiarowe kropelki deszczu. Gratisowo to co wyleci spod koła ląduje mi na twarzy:D przez zachlapane okulary niewiele widzę, ale z radością wjeżdżam w korek w centrum miasta. Przestaje padać. Pod blokiem prawie sucho; jakieś kropelki wody widać tylko na samochodach. Pewnie "odpowiednio" skoordynowałem czas i miejsce;)

Trasa:

Brzeziny-Witkowice-Gałkówek Parcela-Gałków Duży-Gałków Mały-Justynów-Andrespol-Jordanów-Małczew-Brzeziny



Dane wyjazdu:
58.14 km 4.00 km teren
02:52 h 20.28 km/h:
Maks. pr.:45.16 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:307 m
Kalorie: 1528 kcal

Lipce Reymontowskie

Niedziela, 18 kwietnia 2010 · dodano: 18.04.2010 | Komentarze 0

Niedziela; uroczystości pogrzebowe Pary Prezydenckiej. Ruch niezbyt nasilony, świeci słoneczko, wiaterek też oczywiście delikatny jest:) Lipce wypiękniały; jest nawet supermarket, czynny:) Nie wchodzę, żałoby narodowej nie będę łamał. Przed marketem sympatyczny teren, coś a'la park, tylko bez drzew:) Oczywiście po małym popasie w tym pseudo parku rundka pod "domek Reymonta" Gdzieś w okolicach miga mi oznaczenie szlaku rowerowego, ale czas ruszać w kierunku Brzezin. Wybieram drogę na Jeżów. Jeszcze przed wieżami jeżowskiego kościoła odbijam na Przyłęk Duży. Ruch może dziś mniejszy, ale główną trasą Łódź-Warszawa nie mam ochoty jechać. Do Kołacina świetna rowerowa trasa, prawie bez samochodów. Za Kołacinem standardowa mordęga ze wzniesieniami PKWŁ i wiaterkiem w twarz.

Lipce Reymontowskie - park © sandman


Lipce Reymontowskie - domek Reymonta © sandman


Trasa:

Brzeziny-Kołacin-Teresin-Siciska-Mszadla-Lipce Reymontowskie-Zagórze-Słupia-Jeżów-Przyłęk Duży-Stefanów-Kobylin-Kołacin-Brzeziny



Dane wyjazdu:
80.08 km 3.00 km teren
03:59 h 20.10 km/h:
Maks. pr.:38.01 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:293 m
Kalorie: 1964 kcal

Z wiatrem i pod wiatr na Okręt

Czwartek, 15 kwietnia 2010 · dodano: 15.04.2010 | Komentarze 0

Miałem eksplorować traski w okolicach Koluszek, ale brat pokrzyżował mi plany. Mimo silnego wiatru postanowiłem zrealizować od dawna planowaną traskę nad jezioro Okręt. Pierwszy przystanek na przystanku autobusowym w Teresinie. Tu dopiero usłyszałem jak przyjemnie wiatr świszcze;) Większy popas w Łyszkowicach, w wypróbowanym sklepie z Powerade'ami:) Nad jeziorem w sumie nic ciekawego, jeziorko nawet sporawe, dużo trzciny i jakiś ptaszysków. Krótka przekąska i jadę szukać jeziora Rydwan. Leśna droga wyprowadziła mnie jednak znów na asfalt i do jeziora nie dotarłem. Na końcu asfaltu opuszczona z powodu żałoby narodowej polska flaga - kopalnia kruszywa Rydwan-Guźnia. Rzut okiem na wyrobisko i przepędzony przez 2 miłe pieski postanawiam wyruszyć w drogę powrotną. Po drodze zjeżdzam z asfaltu na kolejne urocze jeziorka. Korzystając z okazji posilam się żurawinką i czekoladką i przez piaszczyste skarpy wracam do głównej drogi. W Łyszkowicach kolejne zakupy, błyskawiczna konsumpcja i w drogę. Ostatnie 25km przyspieszam zaniepokojony coraz ciemniejszymi obłokami spowijającymi niebo. Ostatni przystanek na łyk izotonika przed kołacińskim młynem. Im bliżej Brzezin tym teren bardziej "górzysty"; na szczęście wiatr wieje już w projekcji tylno bocznej:) Jeszcze rundka po mieście, niespodzianka w postaci sklepu rowerowego:), zakup oleju do łańcucha i wreszcie upragniony obiadek:)

Bocianie gniazdo - Nowe Grudze © sandman


Jezioro Okręt © sandman


Jezioro Okręt © sandman


Jeziorka w okolicach jeziora Okręt © sandman


Kopalnia kruszywa Rydwan-Guźnia © sandman



Trasa:
Brzeziny-Kołacin-Łyszkowice-Wrzeczko-Gzinka-Nowe-Grudze-Jez. Okręt-powrót tą samą trasą



Dane wyjazdu:
22.27 km 0.00 km teren
01:02 h 21.55 km/h:
Maks. pr.:39.04 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:113 m
Kalorie: 533 kcal

Koluszki po zmroku

Środa, 14 kwietnia 2010 · dodano: 14.04.2010 | Komentarze 0

Wyjazd do Koszulek celem pomocy mgr inż. Witkowi złożenia 2 rowerów:) Sprawa okazuje sie nie być tak prosta gdy rower jest dwukrotnie tańszy od "normalnego" roweru. Jakoś daliśmy radę:) Aluminiowy treking fajna sprawa, ale stalowe rowery KROSS'a to nieporozumienie. No i zrobiło się ciemno i deszczowo:( Kurtka membranowa znów umaziana cała;(

Trasa:
Brzeziny-Koluszki-Brzeziny



Dane wyjazdu:
45.23 km 10.00 km teren
02:15 h 20.10 km/h:
Maks. pr.:47.15 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:252 m
Kalorie: 1142 kcal

Wypad do Strykowa

Poniedziałek, 12 kwietnia 2010 · dodano: 12.04.2010 | Komentarze 0

Miało być w terenie; więc jadę, 1 km, wjeżdzam w pole, zaczyna coś kropić:( No fajnie, małe chmury to zacznie lać pewnie. Nie zaczęło:) Szlak rowerowy na Tadzin pozastawiany szlabanami, trzeba przenosić rower górą lub lasem. Przeprawa przez Mrożycę też sympatyczna. Ale tereny podmokłe wokół Mrożycy urocze. W lasach na grzmiacej ścinka i wywóz drzewa, ciężki sprzęt blokuje ścieżki. Jakiś zakaz ruchu pieszych nawet się mi rzucił na oczy w drodze powrotnej chyba. W Janinowie skręcam z asfaltu na leśniczówke, znów będzie trochę terenu. Z Janinowa kawałek boczną drogą omijającą główną trasę przez Anielin. Wyprzedza mnie 2 kolesi na szosówkach; dziwnie zwalniają, doganiam ich i tak docieramy do Strykowa. W Strykowie krótki popas nad zalewem. Woda brudna, zimna i ciekawe czarno-szare chmurki na granatowym tle po przeciwnej stronie słonecznego widnokręgu nakłaniają do szybszego powrotu. Jeszcze fotka autostrady ze strykowskiego wiaduktu i znów "mknę" przez Anielin. Jedzie się ciężej, bo wiatr w drodze powrotnej trochę doskwiera. Za Anielinem obieram alternatywną drogę powrotną przez Lipkę i Niesułków. Może i błąd bo mijanki na remontowanej trasie zabierają trochę czasu, ponadto wybitnie wzrasta ryzyko bliższego kontaktu z uczestnikiem ruchu, któremu się bardziej spieszy.

Zalew w Strykowie © sandman


Trasa:
Brzeziny-Tadzin-Grzmiąca-Janinów Rez. Parowy Janinowskie-Anielin-Stryków zalew-Anielin-Lipka-Niesułków Kolonia-Dąbrówka Duża-Tadzin-Brzeziny



Dane wyjazdu:
57.68 km 0.00 km teren
02:33 h 22.62 km/h:
Maks. pr.:44.30 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:311 m
Kalorie: 1435 kcal

Nycomed Pharma Sp. z o.o., czyli wycieczka tematyczna zawodowo

Czwartek, 8 kwietnia 2010 · dodano: 08.04.2010 | Komentarze 0

Korzystając ze słonecznego popołudnia i już trochę znudzony kilkudniową przerwą w pedałowaniu wyruszyłem w kierunku Łyszkowic. Zobaczę jak wygląda pozostałość po Polfie Łyszkowice i skontempluję fragment traski robiony kilka dni temu w późnych godzinach wieczornych. Pierwszy km i czapa, trzeba zawrócić po bidon z izojelczem. Trudno, zdarza się. Traska wygląda za dnia nawet malowniczo, szczegółnie za Kołacinem. Nastawiali ludzie wiatraków prądotwórczych, które niestety pozbawiają rowerzystę złudzeń co do wiatru. Chociaż nie wieje jak podczas ostatnich wycieczek. W Łyszkowicach pierwszy postój. Rundka po miasteczku, wizyta w sklepiku, krótki popas i czas wracać bo czas mnie trochę ogranicza:( Powrót też bez przystanków, niestety tą samą traską. Cóż, czasem tak trzeba.

Zakłąd farmaceutyczny Nycomed w Łyszkowicach © sandman



Trasa:
Brzeziny-Szymaniszki-Henryków-Kołacin-Kołacinek-Kotulin-Teresin-Kalenice-Łyszkowice i powrót tą samą trasą



Dane wyjazdu:
62.77 km 1.00 km teren
02:55 h 21.52 km/h:
Maks. pr.:47.99 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:186 m
Kalorie: 1621 kcal

Niedzielny Ujazd

Niedziela, 4 kwietnia 2010 · dodano: 04.04.2010 | Komentarze 0

Zachęcony słoneczną pogodą nie mogłem oprzeć się pokusie wykonania świątecznej traski rowerowej. Gdzie by tu pojechać? Może w kierunku Piotrkowa, oblookać traskę w kierunku Zalewu Sulejowskiego? Mimo sporej ilości słonka, temperatura tylko ok 11'C w cieniu. Dodatkowo jazdę utrudniają dosyć silne podmuchy wiatru. Z taką zaporą nie ma co walczyć; prędkość spada momentami poniżej 15km/h. Na drodze mimo święta duży ruch, a może dlatego właśnie. Pierwsza krótka wymuszona przerwa na przejeździe kolejowym w Nowych Chrustach zdaje się. Co zrobić, przepisów nie mam ochoty jakoś łamać. Kolejna przerwa na małe co nieco przed remizą w Rokicinach. Dodatkowo dopompowanie kółek, regulacja siodełka, jakaś fotka kościoła w oddali i jadę dalej. W Rokicinach skręt na Tomaszów Maz. - aby nie wracać tą samą trasą. Na 713-tce ruch jeszcze większy niż na drodze na Piotrków. Trasa wybitnie antyrowerowa. Widać świeżą nawierzchnię, ale duży ruch, brak ciekawych widoków z wyjątkiem rozległych połaci pól zniechęcają do jazdy. Ze względu na otwartość terenu wiatr jest w siódmym niebie skutecznie utrudniając mi jazdę. Po ciężkiej walce z niewidzialnym przeciwnikiem docieram do Ujazdu. Połowa trasy. Zatrzymuję się przed skrzyżowaniem z drogą na Koluszki. Na liczniku 30km i średnia prędkość niespełna 18,5km/h. I tak dobrze. Przegryzka w postaci suszonej żurawiny, cukiereczek, kilka łyków izojelcza i czas ruszać w drogę powrotną. Mijam skrzyzowanie, remont drogi, mijanka czerwone - zjeżdzam na "chodnik", osiedle Niewiadów, pojawia się ścieżka rowerowa - trzeba zjechać. Piękna sprawa, tylko kostka na ścieżce delikatnie się porusza pod kołami roweru. Pewnie nie zdążyli zasypać piaskiem. Dobrze, że nie było tej ścieżki strasznie dużo. Zjeżdzam na asfalt i przyspieszam w kierunku Koluszek. Z wiatrem rozwinięcie sensownej prędkości nie stanowi już problemu. 27-35km da się już swobodnie jechać. W Budziszewicach zjeżdzam z trasy do leśniczówki na ostatni popas. Chwilka spędzona na nogach daje odpoczynek zmęczonemu siedzisku. Skontemplowawszy tablice informacyjne na placyku biwakowym, po wykonaniu serii ujęć dźwiganą z mozołem na zapoconych plecach lustrzanką wracam na asfalt. Dalej już znajome tereny wiec kontynuuję jazdę bez zbędnych przestojów. Końcowa średnia prędkość 21,42km/h. Wiatr jednak robi swoje:(

Rokiciny - kościół © sandman


Rokiciny - przed remizą strażacką © sandman


Gmina Ujazd wita © sandman


Ujazd - cmentarz © sandman


Ścieżka rowerowa na Niewiadów © sandman


Budziszewice - parking leśny © sandman


Budziszewice - parking leśny przy leśniczówce © sandman


Budziszewice - kącik edukacyjny © sandman


Budziszewice - leśniczówka © sandman


Trasa:

Brzeziny-Koluszki-Żakowice-Nowe Chrusty-Stefanów-Rokiciny-Buków-Ujazd-Zaosie-Budziszewice-Regny-Redzeń-Koluszki-Brzeziny



Dane wyjazdu:
31.45 km 0.00 km teren
01:25 h 22.20 km/h:
Maks. pr.:40.77 km/h
Temperatura:9.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:138 m
Kalorie: 803 kcal

Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę

Piątek, 2 kwietnia 2010 · dodano: 02.04.2010 | Komentarze 0

Wielki Piątek - wieczór. Skończyłem sprzątać ostatni kurz przedświąteczny, wypadałoby się wziąć za kończenie doktoratu. Rzut okiem na zegarek: 19.30,za okno: trochę już ciemnawo, ale przynajmniej przestało padać. W ciemności stalowych chmur nie widać;) Wczoraj zrezygnowałem z zakupu błotników - szkoda wydawać tą stówkę na kawałek tworzywa, przetestuję jazdę po mokrym bez nich:) Więc ruszamy; wdzianko, świecidełka, kluczyk do piwnicy i już jestem na wyjazdówce w kierunku Łowicza. Jedzie się nawet przyjemnie chociaż ruch dość duży. Niesułków, moja sigma pokazuje 10 km, średnia 24,5km/h - noc działa motywująco;) Już prawie ciemność, ale zawracać głupio; odbijam w lewo na Kołacin. Górki, dziury i ciemności zniechęcają skutecznie do bicia rekordu szybkości, chcąc nie chcąc trochę trzeba zwolnić. Droga lasem za Wolą Cyrusową ponura za dnia w nocy jest jeszcze "sympatyczniejsza". Moja Tikka xp2 daje na maksa, ale zasięg widoczności ogranicza lekka mgiełka i para wydobywająca się z... Jakoś omijam największe dziury i bez problemu docieram do Niesułkowa. Zmęczenie traskami z poprzednich dni wygrywa z chęcią odbicia w prawo więc wybieram drogę powrotną na Brzeziny, remontowaną trasą Brzeziny-Stryków. Na szczęscie mijanki zlikwidowane, więc nie spędziłem kilkunastu minut "na czerwonym".
Ekwipunek:
rower:)
stare jeansy (po sprzątaniu)
polarek
kurtałka z membraną (troche szkoda, utytrała się troszkę przez brak błotników a deszcz nie spadł)
Sigma BC 1606L
Sigma triled
PETZL Tikka xp 2
MacTronic power beam
silna wola:)

fotka z wyprawy nocnej © sandman


trasa:
Brzeziny-Szymaniszki-Henryków-Kołacin-Wola Cyrusowa-Niesułków Kolonia-Dąbrówka Duża-Tadzin-Brzeziny



Dane wyjazdu:
50.07 km 10.00 km teren
02:33 h 19.64 km/h:
Maks. pr.:47.56 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:307 m
Kalorie: 1362 kcal

Jedziesz do Niemiec? Nie do Jeżowa:)

Czwartek, 1 kwietnia 2010 · dodano: 01.04.2010 | Komentarze 0

Jedzie sobie człowiek spokojnie rowerkiem a tu esemes "jedziesz do Niemiec?" Oczywiście operator z kolejną promocją, ale nogi z pedałów spadają:D
Traska z wykorzystaniem kolejnej drogi wyjazdowej z miasta, tym razem na Koluszki. Szybka rundka po lesie wokół zalewu w Rochnie i uderzam dalej. W pewnym momencie niepokojący znak z biało-czerwonymi paskami na niebieskim tle. Chwila jazdy lasem i polem i sa tory-cywilizacja:) Nie bardzo wiem co to za droga, ale w oddali widać zbiorniki centrali paliwowej w Koluszkach, więc kontynuuję jazdę w przeciwnym kierunku:) Mijam Nowe Wągry i już wiem, że wyląduję w Jeżowie. Jazda przez Romanówek bardzo przyjemna;podobnie jak w zeszłym roku; na prawo i lewo rozległe polne krajobrazy, jakieś wiatraki energetyczne w tle. W Jeżowie krótki popas na ryneczku pod kościołem i czas wracać. Oczywiście omijam główną trasę wybierając boczną drogę przez Jasienin Duży i arboretum w Rogowie.W lesie rogowskim zaskakuje mnie sporawa połać błotka, ale szybko dojeżdzam do czerwonego szlaku rowerowego. Krótka runda pod bramę arboretum, degustacja zakupionego w sklepiku izotonika i w drogę. Później już tylko "górska premia" na górce w Szymaniszkach, rundka po "Kulczynie" w Brzezinach i meta. Ogólnie dość ładna pogoda, szczegółnie w słońcu, choć zimny wiaterek czasami doskwierał. No i wreszcie widać oznaki wiosny, przylaszczki, podbiał, jakieś motylki,no i pszczoła na kolanie:)

Zalew w Rochnie © sandman


Zalew w Rochnie - mostek © sandman


Zalew w rochnie - na mostku © sandman


Grzbietem wzniesienia przez Romanówek © sandman


Ryneczek w Jeżowie © sandman


Las w pobliżu rogowskiego arboretum © sandman


url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,92717,czerwony-szlak-rowerowy-wzdluz-siatki-arboretum.html]
czerwony szlak rowerowy wzdłuż siatki arboretum © sandman
[/url]

Przed arbortum w Rogowie © sandman


Mroga z mostu w Mrodze Dolnej © sandman


Trasa:

Brzeziny-Kędziorki-Ścibiorów-Rochna-Ścibiorów-Jeziorko-Nowe Wągry-Romanówek-Popień-Jeżów-Jasienin Duży-Rogów-Olsza-Mroga Górna-Mroga Dolna-Henryków-Szymaniszki-Brzeziny



Dane wyjazdu:
40.16 km 10.00 km teren
02:01 h 19.91 km/h:
Maks. pr.:42.26 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:298 m
Kalorie: 960 kcal

Na Strógę Dobieszkowską

Środa, 31 marca 2010 · dodano: 31.03.2010 | Komentarze 0

Krótki wypad po pracy (bo słonko;), w większości szlakiem rowerowym przez Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich. Słonko się schowało, ale i tak przyjemnie odkurzyć zeszłoroczne trasy; i to z motywacją w postaci chmur dość ponurych. Właśnie się pobeczały;)

Rezerwat Struga Dobieszkowska © sandman


Trasa:

Brzeziny-Buczek-Jaroszki-Moskwa-Byszewy-Skoszewy Stare-Dobieszków (Rez. Struga Dobieszkowska)-Borchówka-Byszewy-Moskwa-Polik-Brzeziny