Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Czerwiec2 - 0
- 2015, Maj3 - 0
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec1 - 0
- 2015, Styczeń1 - 0
- 2014, Listopad2 - 0
- 2014, Sierpień2 - 0
- 2014, Lipiec7 - 0
- 2014, Czerwiec5 - 0
- 2014, Maj5 - 0
- 2014, Kwiecień4 - 2
- 2014, Marzec4 - 0
- 2014, Luty4 - 0
- 2014, Styczeń3 - 0
- 2013, Grudzień3 - 0
- 2013, Listopad2 - 0
- 2013, Październik2 - 0
- 2013, Wrzesień1 - 3
- 2013, Sierpień2 - 0
- 2013, Lipiec4 - 0
- 2013, Czerwiec17 - 5
- 2013, Maj16 - 4
- 2013, Kwiecień7 - 2
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 0
- 2013, Styczeń2 - 3
- 2012, Grudzień5 - 3
- 2012, Listopad5 - 0
- 2012, Październik4 - 3
- 2012, Wrzesień7 - 0
- 2012, Sierpień2 - 0
- 2012, Lipiec6 - 0
- 2012, Czerwiec19 - 7
- 2012, Maj8 - 6
- 2012, Kwiecień7 - 1
- 2012, Marzec10 - 6
- 2012, Luty4 - 0
- 2012, Styczeń9 - 2
- 2011, Grudzień13 - 6
- 2011, Listopad6 - 0
- 2011, Październik10 - 20
- 2011, Wrzesień18 - 9
- 2011, Sierpień13 - 9
- 2011, Lipiec10 - 10
- 2011, Czerwiec12 - 8
- 2011, Maj16 - 26
- 2011, Kwiecień17 - 21
- 2011, Marzec17 - 4
- 2011, Luty13 - 2
- 2011, Styczeń14 - 13
- 2010, Grudzień10 - 21
- 2010, Listopad16 - 14
- 2010, Październik12 - 6
- 2010, Wrzesień8 - 3
- 2010, Sierpień8 - 5
- 2010, Lipiec3 - 0
- 2010, Czerwiec9 - 7
- 2010, Maj4 - 8
- 2010, Kwiecień12 - 0
- 2010, Marzec3 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
okolice Brzezin
| Dystans całkowity: | 16475.96 km (w terenie 1601.93 km; 9.72%) |
| Czas w ruchu: | 755:49 |
| Średnia prędkość: | 21.73 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 61.50 km/h |
| Suma podjazdów: | 89647 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 215 (112 %) |
| Maks. tętno średnie: | 185 (96 %) |
| Suma kalorii: | 487460 kcal |
| Liczba aktywności: | 352 |
| Średnio na aktywność: | 46.81 km i 2h 09m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
68.09 km
0.00 km teren
03:13 h
21.17 km/h:
Maks. pr.:38.80 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:254 m
Kalorie: 1496 kcal
Rower:KROSS level A4
Bardzo wietrzny Ujazd
Czwartek, 19 sierpnia 2010 · dodano: 19.08.2010 | Komentarze 0
Chyba najbardziej zniechęcająca pogoda podczas wszystkich tegorocznych wycieczek; Ciemne chmury z groźbą showersów lub co gorsze burzy i pieruński wiatr:( Zapakowawszy kurteczkę p-deszczową, polarek i zapasową koszulkę:) wyruszyłem w kierunku Koluszek. Jazda przebiegała nawet płynnie, tylko czasami boczne podmuchy wiatru na ruchliwej trasie sprawiały problemy. Dopiero na wjeździe na koluszkowski wiadukt spotkałem się twarzą w twarz z niewidzialnym przeciwnikiem. To był krótki fragment; co będzie dalej... W Ujeździe remont skrzyżowania dróg wojewódzkich 713 i 715; mijanka ze światłami. Chwila na zastanowienie się co dalej; skręcę na Łódź - będzie ściana wiatru, ale miałem tędy jechać na Rokiciny lub dalej do Andrespola. Spróbuję... Po kilkudziesięciu metrach za mijanką przystanek, GPS i Trekbuddy...;) Nie no, jakoś dam radę te kilkanaście km:/ Ściana wiatru niestety studzi mój zapał:( Dobra dotąd średnia ~24km/h szybko topnieje na tych kilkunastu km:( W Rokicinach kolejna mijanka na remontowanym skrzyżowaniu wojewódzkich 713 i 716. Można by skrócić te męki i skręcić w kierunku Koluszek...A co mi tam w Karpinie odbiję na Gałkówki:) W Rokicinach Kolonii skręcam za tabliczką na Orlen, może jakimś hotdogiem się wspomogę:) Niestety nici z planu, stacji nie było a dodatkowo trasa bocznymi drogami na Gałkówki zakończyła się w lasie:( Bocznymi drogami dotarłem do 716tki:( W Nowych Chrustach nie daję za wygraną, opuszczam trasę 716 i przez Chrusty Stare docieram do Gałkówków. Jeszcze tylko postój na przejeździe kolejowym w Gałkowie Dużym i ostatni najgorszy dla zmęczonych już nóg "brzeziński" fragment trasy. Mimo niezbyt imponującego dystansu jedna z bardziej, jeśli nie najbardziej, męczących tras w tym roku. Ale przynajmniej obyło się bez showersów i wody z prądem:D
Rokiciny Kolonia - Kościół© sandman
Trasa:
Brzeziny-Kędziorki-Koluszki-Słotwiny-Nowy Redzeń-Regny-Budziszewice-Zaosie-Niewiadów-Ujazd-Buków-Rokiciny-Rokiciny Kolonia-Stefanów-Nowe Chrusty-Stare Chrusty-Gałków Mały-Gałków Duży-Gałkówek Parcela-Witkowice-Brzeziny
Kategoria okolice Brzezin, ponad 50km
Dane wyjazdu:
103.05 km
8.00 km teren
05:08 h
20.07 km/h:
Maks. pr.:38.25 km/h
Temperatura:29.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:470 m
Kalorie: 1859 kcal
Rower:KROSS level A4
Pierwsza setka - Łowicz
Czwartek, 12 sierpnia 2010 · dodano: 12.08.2010 | Komentarze 4
Stałłło się!!! Przekroczyłem po raz pierwszy rowerową setkę:) Przynajmniej wg mojej sigmy, bo GPS wskazuje 98,12km:/ Ale to amerykańska technologia wiec...A zaczęło się od zakwasów powstałych wczoraj podczas sklejania nowej skrzynki woofera dla mojego Intertechnika MDS 08. Postanowiłem je spalić na rowerku i tak się zagalopowałem pod Łowicz. Swoją drogą ładne miasteczko; sporo kościołów dla lubiących turystykę sakralną:) Sama droga dosyć ciężka ze względu na wysoką temperaturę i momentami uciążliwy boczny wiaterek. W Łyszkowicach obrałem alternatywną do głównych dróg traskę widoczną na mapie w trekbuddy. Po kilku kilometrach asfalt niestety zapadł się pod pole; dosłownie:) polna droga z fragmentami wystającego gdzieniegdzie pokruszonego asfaltu. W Łowiczu oczywiście krótkie zwiedzanie miasta z za kierownicy i króciutki odpoczynek na Nowym Rynku (jeden z trzech w Europie, oprócz Paryża i Bonn, rynek utworzony na planie trójkąta). Powrót już główną trasą (14tka na Łódź). Przy drogowskazie na Brzeziny postanowiłem jeszcze odbić w przeciwnym kierunku na Jezioro Okręt. Po drodze jeszcze pomyliłem drogę i wylądowałem na jakimś polu, ale z ładną panoramą na jeziorko. Niestety zryta przez ulewne deszcze piaszczysta leśna droga zmusiła mnie do pokonania kilkudziesięciu metrów pieszo. Kilkadziesiąt metrów dalej właściwa dróżka nad jezioro; niby prywatna, ale jakoś przejechałem:) trasą wzdłuż jeziora dojechałem do Rogóźna, gdzie odbiłem na asfalt w kierunku Łyszkowic. W mieście uzupełnienie płynów oraz kalorii i monotonny powrót traską sprzed kilku godzin do domu.

Polno-asfaltowa droga na Łowicz z Łyszkowic© sandman

Łowicz© sandman

Łowicz - kościół mariawicki© sandman

Bazylika Katedralna w Łowiczu© sandman

Bazylika Katedralna© sandman

Stary Rynek w Łowiczu© sandman

Łowicz - plan zabytków© sandman

Łowicz - miasta partnerskie© sandman

Dawny kościół ewangelicki w Łowiczu© sandman

Nowy Rynek - Łowicz© sandman

Nowy Rynek© sandman

Nowy Rynek© sandman

Łowicz - kościół Św Ducha© sandman

Jezioro Okręt z okolicznych lasów© sandman

Ptactwo na jeziorze Okręt© sandman

Zabytkowy drewniany kościół pw. Wszystkich Świętych w Kołacinku© sandman

Zabytkowy drewniany kościółek w Kołacinku© sandman
Trasa:
Brzeziny-Szymaniszki-Henryków-Kołacin-Kołacinek-Teresin-Kalenice-Łyszkowice-Zakulin-Kuczków-Uchań Dolny-Łowicz-Jamno-J.Okręt-Rogóźno-Krępa-Reczyce-Łyszkowice-Kalenice-Terein-Kołacinek-Kołacin-Henryków-Szymaniszki_Brzezizny
Mapka:
Kategoria okolice Brzezin, ponad 100km
Dane wyjazdu:
63.04 km
7.00 km teren
02:45 h
22.92 km/h:
Maks. pr.:46.74 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:333 m
Kalorie: 1386 kcal
Rower:KROSS level A4
Czy wyprzedzę konwekcję?;)
Poniedziałek, 9 sierpnia 2010 · dodano: 09.08.2010 | Komentarze 0
Czas powrócić na trochę dłuższe trasy rowerowe. Chmurki na horyzoncie nie wyglądały groźnie więc szybki pakunek niezbędnego ekwipunku i w drogę. Kierunek Janinów; zobaczę czy ludzie zbierają grzybki po lesie;) Na parkingu tylko 2 samochody; szału nie ma. Wjeżdżam w las, ale błoto i chaszcze skutecznie chłodzą mój zapał grzybobrania z za kierownicy. Dojeżdżam do leśnej drogi i przyspieszam żeby nadrobić stracone minuty. W ten sposób udaje mi się przeoczyć skręt drogi w lewo i dojeżdzam do jakiegoś rozwidlenia. Kilkaset metrów w prawo po podmokłej drodze? Chyba nie tędy droga, zawracam. Droga w lewo niewiele lepsza, ale kierunek bardziej zgodny z dalszym planowanym przebiegiem trasy. Jedzie się malowniczo po leśnym dukcie janinowskiego rezerwatu omijając wystające korzenie i porozrzucane, tudzież zwisające na wysokości głowy gałęzie. Mijam słupek - nr 48; "To za Howerlą, teraz już z górki" - głupia myśl, przecież to nie Ukraina, ale końca drogi nie widać... Jest tabliczka Rezerwat Przyrody, musi być blisko do krawędzi lasu. I rzeczywiście, powrót do przeoczonej drogi zielonym szlakiem pieszym i rowerowym przy krawędzi lasu. Dojeżdżam do asfaltu, przyspieszam... K***a, moja woodstockowa bandamka, zawracam, szybciutko... gdzie szybciutko, przecież szukam zguby. Odnalazła się na szczęście kilometr leśnych wertepów dalej. Bandamka wędruje z powrotem na szyję a ja wracam na asfalt i przyspieszam. Kierunek na Stryków przez Anielin. Przebijam się przez Stryków i obieram trasę na Piątek. Na rozjeździe w miejscowości Koźle włączam Trekbuddy, żeby zobaczyć możliwy dalszy przebieg trasy. Blisko do Głowna więc odbijam w prawo. W Bratoszewicach droga łączy się z krajową 14-tką:( Mam kilka km nieciekawej trasy; za to emocje podczas wyprzedzania przez TIR-y gwarantowane. Oni chyba nie wiedzą jak długimi pojazdami jeżdżą?:/ W Głownie popas w hipermarkecie "*******":) I czas wracać bo konwekcja daje o sobie znać. Do 15 jeszcze trochę czasu zostało; może uda mi się dojechać do domu. Drobny deszczyk łapie mnie za Nagawkami. Chwilka pod drzewkiem na przeorganizowanie bagaży w torbie na kierownicy i trzeba ruszać dalej. Po paru kilometrach po desczu nie było śladu i tak też udało się dotrzeć do domu.Trasa:
Brzeziny-Janinów-Rez. Parowy Janinowskie-Stryków-Tymianka-Koźle-Wola Błędowa-Bratoszewice-Wyskoki-Głowno-Osiny-Dmosin-Nagawki-Kołacin-Henryków-Szymaniszki-Brzeziny
Kategoria okolice Brzezin, ponad 50km
Dane wyjazdu:
16.22 km
1.00 km teren
00:45 h
21.63 km/h:
Maks. pr.:47.56 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 97 m
Kalorie: 331 kcal
Rower:KROSS level A4
Pierwsze kilka km po przerwie czarnohorsko-woodstockowej
Środa, 4 sierpnia 2010 · dodano: 04.08.2010 | Komentarze 0
Pierwszy wypad na rower po przerwie na pieszy rodzaj turystyki. Czarnohora mnie wymęczyła, woodstock jeszcze bardziej;), ale trzeba się kiedyś przemóc:D Pora wieczorowa, trasa krótka, nieciekawa, objechana już tyle razy... więc nie pojeździłem sobie zbytnio, ale lepszy rydz niż nic;)Trasa:
Brzeziny-Grzmiąca-Tadzin-Brzeziny
Kategoria okolice Brzezin, poniżej 50km
Dane wyjazdu:
58.02 km
5.00 km teren
02:37 h
22.17 km/h:
Maks. pr.:40.06 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:241 m
Kalorie: 1313 kcal
Rower:KROSS level A4
W nieskończoność do Strykowa
Czwartek, 8 lipca 2010 · dodano: 08.07.2010 | Komentarze 0
Po ponad dwutygodniowej pauzie wsiadłem znów na rowerek. Trochę biedak poskrzypiał po tak długiej przerwie, ale jakoś udało się spenetrować okolice na północny zachód od Strykowa. Do Ozorkowa nie dotarłem; zbyt późna pora i sandałki na nogach; zmarźlak jestem:) I co ludziom przeszkadzają te skarpetki w sandałkach?:/ Zamiast skręcić za Strykowem w trasę na Ozorków pojechałem prosto i wylądowałem w jakimś Ciołku:) Później droga się skończyła, zamieniła się w coś leśno-polnego i bardzo kałużystego. Po kilku km takiej traski dotarłem do trasy na Ozorków, ale zawróciłem nią w kierunku Strykowa; oczywiście na krótki popas nad zalewem:) Do wody nie wchodziłem; miała dziwny odcień, z resztą po ostatnich kilku dniach spędzonych nad Bałtykiem i na Kaszubach mam chyba przesyt wody;) Powrót ze Strykowa alternatywną drogą przez Niesułków, oczywiście z 2 mijankami na remontowanej trasie:( Przynajmniej przebieg trasy wygląda ładnie na mapie:)
Popas nad zalewem w Strykowie© sandman

Mijanka w Dąbrówce© sandman
5 minut czekania a później 3 minuty za********nia 37km/h przed tirem
Trasa:
Brzeziny-Buczek-Janinów-Stryków-Tymianka-Osse-Ciołek-Kębliny-Stryków(zalew)-Niesułków-Dąbrówka Duża-Tadzin-Brzeziny
Kategoria okolice Brzezin, ponad 50km
Dane wyjazdu:
52.01 km
0.00 km teren
02:18 h
22.61 km/h:
Maks. pr.:38.39 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:214 m
Kalorie: 1124 kcal
Rower:KROSS level A4
Do sklepu, czyli PIASTA Łódź
Wtorek, 22 czerwca 2010 · dodano: 22.06.2010 | Komentarze 0
We wtorkowe popołudnie postanowiłem wybrać się do sklepu rowerowego po zestaw pierwszej pomocy. Najbliższy sensowny sklep rowerowy to chyba Piasta, więc obieram kierunek na Łódź. Oczywiście trasa przez Małczew, Wiączyń i Widzew. Po dotarciu do Rokićińskiej oczywiście problemy z przedostaniem się przez skrzyżowanie; pofatygowałem się po kilku minutach te kilkanaście metrów na przejście dla pieszych; pomogło:) Z zamkniętej ulicy Kątnej wyrosła piękna dwupasmowa traska, w dodatku ze ścieżką rowerową. Dalej niestety trzeba było skręcić w Zakładową, dalej Olechowską i Tomaszowską i przeciskać się między samochodami. Na Puszkina mały ruch, więc spokojnie skupiłem się na poszukiwaniu Piasty. Jakoś udało się wypatrzeć szyld sklepu; Zakup spinki do łańcucha, pompki i łyżek do opon i zestaw naprawczy jak się patrzy;) Wracam już Puszkina do Rokicińskiej; nie chce mi się kluczyć tymi mniejszymi drogami, które i tak pełne samochodów:( Za Obi zamiast skręcić na Mileszki jadę prosto na Andrespol; nie będę wracał tą samą trasą:) Z Andrespola przez Gałkówki docieram do Brzezin w towarzystwie ściany wiatru na ostatnich wzniesieniach pod miastem:(Trasa:
Brzeziny-Małczew-Adamów-Jordanów-Eufeminów-Wiączyń Dolny-Łódź (Rokicińska-Zakładowa-Olechowska-Puszkina-PIASTA-Rokicińska)-Andrespol-Gałków Mały-Gałków Duży-Gałkówek Parcela-Witkowice-Brzeziny
Kategoria okolice Brzezin, ponad 50km
Dane wyjazdu:
54.19 km
0.00 km teren
02:26 h
22.27 km/h:
Maks. pr.:52.69 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:300 m
Kalorie: 1233 kcal
Rower:KROSS level A4
Na Lipce Reymontowskie z ekwipunkiem turysty
Piątek, 18 czerwca 2010 · dodano: 19.06.2010 | Komentarze 0
Nadszedł czas na przetestowanie możliwości transportu rowerem ekwipunku turystycznego:) Po zapakowaniu do worka crosso dry bag 40l namiotu lima III, śpiworka, menażki i polarka jego pojemność niestety się kończy:( Waży to też swoje i "fajnie" dociąża tył roweru. Dodatkowo zamocowanie tego do bagażnika w sposób stabilny też nie jest łatwą sprawą. Podczas jazdy rower sporo traci na stabilności. Może przytroczenie worka w poprzek bagażnika byłoby korzystniejsze; sprawdzę kolejnym razem. Jeszcze tylko karimat pod torbę na kierownicy, a raczej jak się okazało po kilku metrach, przed kierownicę; jakieś papu i lustro do msx'a na kierownicy i... pozostaje tylko wydostać rower z piwnicy na powierzchnię:D Okazuje się to wcale nie tak łatwe jak zwykle, bo całość przekroczyła 20kg z dodatkowo mocno dociążonym tyłem. Planowana trasa - pętla w kierunku Lipiec Reymontowskich. Za Kołacinkiem trafiam na remont drogi i strasznie długą mijankę sterowaną przez drogowców. Samochody sobie przejechały a pan "operator lizaka" troszkę na mnie musiał poczekać:) W Lipcach standardowo przerwa na papu w parku i pamiątkowe fotki z Reymontem;) Pod Jeżowem niebo przybiera bardziej pochmurny odcień. Mimo początkowego planu powrotu drogami biegnącymi po drugiej stronie trasy nr 72, zaniepokojony ciemno granatowym niebem nad Brzezinami skręcam na Przyłęk i wracam trasą objechaną 3 dni wcześniej.
Lipce Reymontowskie - park i kościół© sandman

Lipce Reymontowskie - supermarket© sandman

Obładowany Kross level a4 w parku w Lipcach Reymontowskich© sandman

Z Reymontem© sandman
Trasa:
Brzeziny-Szymaniszki-Henryków-Kołacin-Kołacinek-Dąbrowa Mszadelska-Siciska-Mszadla-Lipce Reymontowskie-Zagórze-Słupia-Jeżów-Przyłęk Duży-Stefanów-Kobylin-Kołacin-Henryków-Szymaniszki-Brzeziny
Kategoria okolice Brzezin, ponad 50km
Dane wyjazdu:
35.16 km
5.00 km teren
01:36 h
21.97 km/h:
Maks. pr.:39.71 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:227 m
Kalorie: 841 kcal
Rower:KROSS level A4
Na zimno, czyli zachód słońca dla...
Środa, 16 czerwca 2010 · dodano: 16.06.2010 | Komentarze 0
Ostatni raz... wybrałem się wieczorem na rower bez rękawiczek:( Wystrojony w bieliznę niby termoaktywną i cieniutki softshelik wyruszyłem do PKWŁ kontemplować zachód słońca nad "polanami byszewskimi". Też mnie naszło:/ Chusta "Tyskie Woodstock" po kilometrze powędrowała z szyi na głowę. Chłodno, ale przecież nie zawrócę. Jadę więc tą polną, dziś szczególnie piaszczystą drogą (pewnie dawno nie padało;) na Tadzin zweryfikować istnienie drugiego mostu na Mrożycy. No 3/4 mostu ocalało, rowerem przynajmniej się dało przejechać:) W Jaroszkach chłód coraz bardziej doskwiera. Dyskomfort wynagradza piękny widok na skąpane w zachodzącym słońcu pagóry Wzniesień Łódzkich. W Byszewach skręcam w kierunku Nowosolnej, skąd planowałem jechać dalej Wiączyńską do Jordanowa i przez Małczew wrócić do Brzezin. Zgrabiałe dłonie zasugerowały mi skrócenie rundy i powrót do Brzezin trasą nr 72:( Załączam oświetlenie, żeby się "niebieskim" nie narażać i w drogę. I tak przed 22-gą docieram na blokowisko.Trasa:
Brzeziny-Tadzin-Grzmiąca-Buczek-Jaroszki-Moskwa-Byszewy-Plichtów-Nowosolna-Natolin-Lipiny-Paprotnia-Brzeziny
Kategoria okolice Brzezin, poniżej 50km
Dane wyjazdu:
43.36 km
7.00 km teren
01:55 h
22.62 km/h:
Maks. pr.:46.74 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:287 m
Kalorie: 1008 kcal
Rower:KROSS level A4
Lesiście - Rozworzyn plus Zimna Woda
Wtorek, 15 czerwca 2010 · dodano: 15.06.2010 | Komentarze 0
Mimo zniechęcających chmurek na niebie postanawiam pyknąć na szybko kilka km. Nie chcę się przedzierać przez miasto więc wybieram "lokalną" trasę w kierunku Łowicza. W Szymaniszkach opuszczam asfalt na rzecz pięknego szutru w kierunku lasu rozworzyńskiego:) Liczyłem, że znajdę jakieś pierwsze kurki na lesie, ale z za kierownicy ciężko się grzybów szuka;) O ile pamiętam szuter zamienił się fragmentem w asfalt, po czym w coś co ciężko określić a jeszcze ciężej przemierzyć rowerem; jakaś gruntowa droga, rozjeżdżona przez ciągniki rolnicze, zawilgocona i jeszcze posypana świeżą ziemią z resztkami traw. Na szczęście tylko około 1km tej dróżki która, jak się okazało, doprowadziła mnie do Ogniska Miłości w Olszy:) Obrałem więc kierunek na Rogów; zobaczę co w arboretum. Jako, że nic ciekawego nie zaobserwowałem;) na celownik wziąłem czerwony szlak rowerowy za rogowskim arboretum. Po kilku km odnalazłem lekko zdewastowaną tabliczkę "rezerwat Zimna Woda", wykonaną chyba techniką nalepek:D W tych ponurych ciemnościach jakoś nie miałem ochoty poszukiwać 100 czy 200-letnich dębów. Jadę wiec dalej i wg GPS'a dojeżdżam do asfaltu w Przyłęku Dużym. Odbijam jeszcze szlakiem rowerowym w kierunku Jeżowa. Po kilkuminutowym postoju w parku przed kościołem, przeanalizowaniu możliwych tras powrotu, ze względu na nieciekawą pogodę wybieram wersję krótką przez wspomniany Przyłęk i Kołacin. W Kołacinie moją uwagę przykuły jeszcze zatrzymane elektrownie wiatrowe; czyżby zakład energetyczny nie płacił?;)Trasa:
Brzeziny-Szymaniszki-Rozworzyn-Olsza-Rogów (arboretum)-Przyłęk Duży-Jeżów-Przyłęk Duży-Stefanów-Kobylin-Kołacin-Henryków-Szymaniszki-Brzeziny
Kategoria okolice Brzezin, poniżej 50km
Dane wyjazdu:
41.93 km
2.00 km teren
01:43 h
24.43 km/h:
Maks. pr.:45.61 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:240 m
Kalorie: 1051 kcal
Rower:KROSS level A4
Oby do Obi
Niedziela, 13 czerwca 2010 · dodano: 13.06.2010 | Komentarze 0
Szybka trasa, żeby zdążyć na F1 w Kanadzie. Wiatr strasznie zimny; szybka jazda pomaga;) Wyruszam Małczewską w kierunku Łodzi. Przed skrzyżowaniem na Nowosolną fartem unikam zderzenia z volkswagenowskim kołpakiem urwanym tuż przede mną od jakiegoś pasaciska; "ale uuurwał":D. We Wiączyniu skręcam w Malowniczą, którą docieram do Rokicińskiej. Nie jadę długo tą ruchliwą trasą, za Obi skręcam w kierunku Mieleszek. Pomorską docieram do Nowosolnej, skąd po przecięciu słoneczka (farcik z czerwonym światełkiem:) Byszewską docieram do Byszew. W Byszewach skręcam przy dworku na dobrze znany szlak rowerowy przez Moskwę, Jaroszki, Buczek, którym docieram do Brzezin; nawet w dosyć dobrym, mimo zimnego wiatru, tempie:)Trasa:
Brzeziny-Małczew-Adamów-Eufeminów-Wiączyń Dolny-Łódź,Rokicińska-Nowosolna-Byszewy-Moskwa-Jaroszki-Buczek-Brzeziny
Kategoria okolice Brzezin, poniżej 50km








